Podlascy Żydzi - Siemiatycze
Zbrodnie hitlerowskie w Siemiatyczach w okresie II wojny światowej
STUDIA I MATERIAŁY DZIEJÓW SIEMIATYCZ, WARSZAWA 1989
Waldemar Monkiewicz
Zbrodnie
hitlerowskie w Siemiatyczach w okresie II wojny światowej
Artykuł ten jest wynikiem prac badawczych prowadzonych przez Okręgową
Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich w Białymstoku (OKBZHB) w latach
1968—1982. W szerokim zakresie wykorzystano akta tej Komisji zawierające
relacje świadków, wywiady przeprowadzone przez funkcjonariuszy Milicji
Obywatelskiej, informacje uzyskane od sołtysów poszczególnych wsi oraz od urzędników
administracji państwowej, kwestionariusze ankiet Głównej Komisji Badania
Zbrodni Hitlerowskich w Polsce (GKBZHwP) z lat 1968—1969, materiały Zespołu
Badawczego do Spraw Eksterminacji Wsi, dokumentację techniczną miejsc zbrodni,
a także korespondencję od rodzin osób, które zginęły na skutek terroru
okupanta.
Z zasobów Archiwum GKBZHwP były przydatne kwestionariusze ankiety
Komisji o egzekucjach i masowych grobach przeprowadzonej przez sądy grodzkie w
1945 r. Istotne były również akta byłego Sądu Okręgowego w Białymstoku
oraz Sądu w Siemiatyczach, z którego zaczerpnięto materiały stwierdzające
zgony i uznanie za zmarłego. Ważną rolę spełniały także dokumenty Związku
Bojowników o Wolność i Demokrację w Białymstoku i Urzędu Stanu Cywilnego w
Siemiatyczach. Materiały o martyrologii ludności żydowskiej znajdują się
m.in. w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie.
W niniejszym opracowaniu zaprezentowano jedynie zbrodnie i inne akty
terroru, jakich dopuścił się okupant w Siemiatyczach i okolicznych wsiach
znajdujących się w granicach ówczesnej gminy. Z braku dostępnych źródeł
nie zajmowano się szerzej problematyką różnorodnych form polityki
okupacyjnej wobec miejscowej ludności. Zakres opracowania ograniczono do
analizy dotychczas poznanych faktów zbrodni dokonanych na miejscu, aresztowań
i wywózek na roboty przymusowe do III Rzeszy, a także wysiedleń, w tym również
deportowania ludności żydowskiej z getta w Siemiatyczach do obozu zagłady w
Treblince. Należy podkreślić, iż badania nad opisywanymi zbrodniami
hitlerowskimi prowadzono przy czynnym udziale miejscowego społeczeństwa.
Wyrazy wdzięczności należą się wszystkim, którzy złożyli zeznania w toku
prowadzonych śledztw, lub nadesłali stosowne informacje, w szczególności zaś
udzielającym bezpośredniej pomocy w toku wspomnianych prac badawczych:
funkcjonariuszom MO, prokuratorom, sędziom, pracownikom i działaczom rad
narodowych.
1.
Zbrodnie Wehrmachtu
Agresja III Rzeszy na nasz kraj, dokonana 1 września 1939 r., zapoczątkowała
okres terroru i bezprawia. Charakterystyczną jego cechą były okrutne zbrodnie
dokonywane przez okupanta zarówno na ludności cywilnej, jak i na jeńcach
wojennych. Terror hitlerowski trwał od pierwszych chwil działań wojennych
przeciwko Polsce aż do momentu wyzwolenia. Realizowany był przez
funkcjonariuszy hitlerowskich wielu instytucji okupacyjnej administracji, nie
tylko przez policję, żandarmerię i SS. W szerzeniu terroru uczestniczyło
wielu urzędników różnych szczebli, Selbstschutz, organizacje polityczne,
gospodarcze itp. Zanim jednak mogli oni przystąpić do realizacji swoich
zbrodniczych celów, wyprzedzeni zostali przez żołnierzy niemieckich, którzy
wkraczając na nasze ziemie nieśli śmierć i zniszczenie. Podobnie zresztą było
przez cały okres okupacji, gdyż Wehrmacht wspomagał, a często kierował
zakrojonymi nieraz na szeroką skalę akcjami terrorystycznymi¹.
We wrześniu 1939 r. w okolicach Siemiatycz nie doszło do poważniejszych
walk. Wydarzenia decydujące o losach regionu białostockiego rozegrały się na
innych terenach. Już jednak w pierwszych dniach działań wojennych miasto przeżyło
nalot i zostało zbombardowane przez samoloty nieprzyjacielskie wchodzące w skład
Grupy Lotniczej „Prusy Wschodnie", dowodzonej przez gen. lot. W. Wimmera2.
W ataku lotniczym na Siemiatycze brały udział 3 samoloty, które po zrzuceniu
bomb burzących i zapalających ostrzelały mieszkańców miasta z karabinów
maszynowych. W tym czasie przy ul. Głowackiego w jednym z domów ogarniętych
pożarem spłonęła żywcem obłożnie chora Paulina Gryniewicz, licząca 60
lat. Jej siostra, 40-letnia Anna Gryniewicz w panice wybiegła na ulicę i udała
się nad pobliską rzeczkę Kamionkę, gdzie została zastrzelona przez jednego
z lotników niemieckich, który po zrzuceniu bomb specjalnie zszedł na niższą
wysokość, aby celniej (w locie nurkowym) trafić w uciekających ludzi.
Jedynie przypadkowemu zbiegowi okoliczności należy zawdzięczać, że nie zginęło
wtedy więcej osób. Natomiast poważne były straty materialne. Zarówno przy
wspomnianej już ulicy Głowackiego, jak też przy innych ulicach i placach
miasta spalono lub zniszczono wówczas 134 budynki, w tym 27 mieszkalne³.
Dokonany na Siemiatycze nalot może być przykładem rażącego nierespektowania
przez Luftwaffe podstawowych zasad prawa międzynarodowego. Takie pirackie
poczynania lotników niemieckich znane są i w innych miejscowościach regionu
białostockiego. Należy dodać, że na stacji kolejowej Siemiatycze na skutek
ostrzału z niemieckiego samolotu zginął 46-letni Marek Sycz, natomiast w 2
dni później w Anusinie w podobnych okolicznościach zginęła Agata
Sylwestrowicz, lat 564. W tym czasie
Siemiatycze przeżyły również dramatyczny moment wycofywania się polskich
oddziałów wchodzących w skład Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Narew",
a także przemarszu wojsk hitlerowskich, które po przełamaniu polskiego
odcinka obronnego „Wizna" i rozbiciu 18 Dywizji Piechoty skierowały się
na Brześć Litewski 5.
Na tyłach wroga pozostały niewielkie grupy żołnierzy polskich, przeważnie
z pododdziałów kawalerii. Prowadziły one jeszcze przez pewien czas walkę,
m.in. w okolicach Siemiatycz, przez które wiodły trasy przemarszu wojsk
hitlerowskich na wschód i południe6.
Pobyt oddziałów niemieckich w Siemiatyczach we wrześniu 1939 r. nie
trwał jednak długo. W końcu września 1939 r., na mocy traktatu
niemiecko-radzieckiego w sprawie delimitacji granicy, wojska niemieckie były
zobowiązane opuścić większą część Białostocczyzny. Następowało to
jednak stopniowo. W trakcie odwrotu 20 września 1939 r. 6 żołnierzy
niemieckich patrolujących drogę Siemiatycze—Mielnik napotkało jadącą
bryczkę, w której znajdowała się, nieznana bliżej, rodzina złożona z
rodziców w starszym wieku i dorosłych już dzieci: syna i córki. Niemcy
zatrzymali bryczkę i podczas rewizji znaleźli w kieszeni syna pistolet, a w
bagażu podręcznym — aparat fotograficzny. Po rewizji żołnierze niemieccy
wyprowadzili wszystkich na skraj drogi i rozstrzelali7.
Nie zdołano ustalić skąd zamordowani pochodzili.
W wyniku wycofania się Niemców poza linię demarkacyjną, którą w
okolicy Siemiatycz stanowiła rzeka Bug, miasto uniknęło na pewien czas losów
będących udziałem innych okupowanych przez hitlerowców terenów polskich.
Trwało to jednak tylko do momentu wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej. 22
czerwca 1941 r. o świcie wojska niemieckie przekroczyły granice ZSRR.
Siemiatycze, znajdujące się w strefie przygranicznej, już w pierwszych dniach
wojny znalazły się w strefie działań wojennych. W rejonie tym prowadziły
natarcie oddziały hitlerowskiej Grupy Armii „Centrum", dowodzone przez
gen. Fedora von Bocka. Wspomniane ugrupowanie niemieckie przełamało opór
stawiany przez wojska radzieckie Zachodniego Wydzielonego Okręgu Wojskowego,
dowodzonego przez gen. armii D. Pawłowa. Znaczna przewaga sił niemieckich na
kierunku brzesko-baranowickim, gdzie napastnik dysponował 16 dywizjami wobec 7
radzieckich, doprowadziła do stosunkowo szybkich postępów wojsk hitlerowskich
w pierwszej fazie działań wojennych. Nie bez znaczenia był jednak fakt, że
początkowe osiągnięcia nie przyszły Niemcom łatwo, mimo znacznej przewagi
sił na głównych kierunkach uderzeń. Szczególnie bohatersko broniły się
radzieckie strażnice graniczne rozmieszczone wzdłuż linii demarkacyjnej,
skutecznie utrudniając sprawne i szybkie rozwinięcie się sił wroga.
Uwidoczniło się to wyraźnie na odcinku środkowego Bugu, gdzie radzieccy
pogranicznicy zdezorganizowali Niemcom przeprawy przez rzekę. Użyte na tym
kierunku oddziały 4 armii hitlerowskiej (dowódca G. von Kluge), a w szczególności
XLIII Korpus Armijny (dowódca G. Heirici) i XLVII Korpus Pancerny dowodzony
przez gen. J. Lemelsena po zgnieceniu oporu strażnic pogranicznych napotkały
dalsze przeszkody w kontynuowaniu Blitzkriegu. Do 26 czerwca bronił się bowiem
w okolicy Drohiczyna radziecki 16 batalion forteczny, natomiast w pobliżu
Siemiatycz do 30 czerwca wydzielone oddziały niemieckie ze składu 252 i 293
dywizji piechoty nie były w stanie zniszczyć radzieckiego 17 batalionu
fortecznego8.
Od początku działań wojennych przeciw ZSRR hitlerowcy zastosowali
bezwzględny terror zarówno wobec cywilnej ludności, jak też jeńców
radzieckich. Ofiarą hitlerowskiego bestialstwa padli najpierw mieszkańcy wsi
znajdujących się nad Bugiem, mimo iż nie uczestniczyli w walkach. Niemcy
ostrzelali wsie położone wzdłuż linii demarkacyjnej, chociaż na ich terenie
przeważnie nie było wojsk radzieckich. Na skutek tego ostrzału ludność
cywilna poniosła straty biologiczne i materialne. W pobliżu Siemiatycz uległa
spaleniu w 80 % wieś Anusin, a 4 osoby spośród jej mieszkańców poniosły śmierć.
W ogarniętych pożarem Krupicach zginęło 10 osób, w tym 4 dzieci, w Rogawce
zabito 2 mężczyzn9.
Na Siemiatycze najpierw dokonały nalotu samoloty niemieckie, a następnie
miasto ostrzelano ogniem z dział. Zginęło wtedy około 100 osób narodowości
żydowskiej, m.in. 25-letni niemowa i jego siostra w podobnym wieku. Wśród
ofiar bombardowania i ostrzału znaleźli się m.in. Adela Niemyska, lat 38 i
70-letni Ludwik Niemyski, a także kobieta o nieustalonym nazwisku, farmaceutka
narodowości rosyjskiej. Zniszczeniu uległo wiele budynków w mieście, m.in.:
ratusz, w którym znajdowały się pomieszczenia handlowe i mieszkalne,
zachodnia pierzeja Placu Wyzwolenia (dawny Plac J. Piłsadskiego), zabudowa ul.
Drohiczyńskiej, Ściegiennego (dawna Kahalna), Kilińskiego, Zaszkolnej, Armii
Czerwonej (dawna Polska), a także niektóre fabryczki. Zniszczono kaflarnię Małocha
przy ul. Armii Czerwonej, młyn wodny Olędzkiego przy ul. XXX-lecia PRL (dawna
Chłus), fabrykę gwoździ i kopyt szewskich przy ul Krzywej i kaflarnię
Belkiesa10. Nie tylko bombardowanie i
ostrzał artyleryjski pociągnęły za sobą ofiary wśród ludności cywilnej.
O wiele więcej osób zamordowali żołnierze niemieccy z pełną premedytacją
i bez żadnego związku z działaniami wojennymi. 23 czerwca 1941 r. Niemcy zajęli
Baciki Średnie, po czym zatrzymali 2 mężczyzn i chłopca, którzy z braku żywności
szli do magazynu majątku rolnego po artykuły spożywcze. Wszyscy trzej zostali
na miejscu rozstrzelani. Powodem tej zbrodni był odwet za ostrzelanie Niemców
przez grupę żołnierzy radzieckich11.
W Kłopotach-Patrach, po zajęciu tej wsi przez żołnierzy niemieckich, 4 mężczyźni
przystanęli obok drogi rozmawiając ze sobą. Zupełnie niespodziewanie zostali
zabrani przez Niemców na jedną z przejeżdżających drogą ciężarówek i
przewiezieni do leśniczówki w pobliżu Żurobic. Oficer niemiecki w stopniu pułkownika,
o nieustalonym dotąd nazwisku, polecił rozstrzelać zatrzymanych, co też
niezwłocznie wykonano. Po kilku dniach rodziny odnalazły miejsce zakopania zwłok
w pobliskim lesie. Po ekshumacji przeniesiono je na cmentarz12.
23 czerwca spacyfikowano łączące się ze sobą wsie Wiercień Duży i Wiercień
Mały. Niemcy wykorzystali, jako pretekst do pacyfikacji wymianę strzałów z
wojskami radzieckimi w pobliżu tych wsi. Poza spaleniem zabudowań żołnierze
niemieccy rozstrzelali 6 mężczyzn i 3 kobiety z żydowskiej rodziny Tykockich,
pochodzącej z Siemiatycz, a także 4 jeńców radzieckich i 3 miejscowych
rolników13. Podobnej pacyfikacji
dokonano w Wólce Nadbużnej. Niemcy spalili zabudowania i zrabowali dobytek
mieszkańców tej wsi. W toku pacyfikacji zamordowali 12 mężczyzn i kobietę.
Nie wszystkie ofiary mordu zginęły na miejscu, większość poniosła śmierć
w pobliskich Słochach Annopolskich14, gdzie odbyła się najbardziej krwawa pacyfikacja
zorganizowana przez hitlerowców. W dniu pacyfikacji w pobliżu Słoch
Annopolskich doszło do ostrzelania samochodu wojskowego przez wycofujących się
żołnierzy radzieckich i zabito oficera niemieckiego jadącego tym samochodem.
W odwecie, w 2 dni później żołnierze niemieccy podpalili zabudowania i idąc
tyralierą strzelali do napotkanych osób lub przebijali je bagnetami. W
rezultacie wspomnianej akcji 47 mieszkańców tej wsi poniosło śmierć15.
W przeciwieństwie do pozostałych terenów regionu białostockiego, a nawet
innych miejscowości położonych w pobliżu, nie stwierdzono w Siemiatyczach
zbrodni dokonywanych przez bataliony policyjne i inne oddziały tyłowe.
Natomiast w morderstwach dokonywanych na miejscowej ludności brała udział
niemiecka straż graniczna. Przykładem tego było rozstrzelanie na bindudze nad
Bugiem 2 mężczyzn z Czartajewa, działaczy administracji radzieckiej16.
Kolejna fala zbrodni popełnionych przez Wehrmacht nastąpiła podczas
odwrotu wojsk hitlerowskich. Niektóre wsie zostały również spacyfikowane. W
Boratyńcu Ruskim zginęło wówczas 6 osób (w tym jedna kobieta), które nie
zdążyły ukryć się w pobliskich lasach. W Kłopotach-Stanisławach żołnierze
Wehrmachtu zamordowali kobietę w średnim wieku, która nie opuściła swych
zabudowań. Pastwą pacyfikacji padła natomiast wieś Moszczona Królewska,
gdzie 25 lipca 1944 r. Niemcy najpierw zamordowali 50-letniego Bazylego Kuzawińskiego,
po czym spalili częściowo wieś. W trakcie pacyfikacji dalszymi ofiarami
zbrodni byli: 60-letnia Anna Woropa, Anastazja Leszczyńska, Grzegorz Kożuchowski;
Sylwestra Adamiuka przebito bagnetem, a Jana Datczuka najpierw przebito
bagnetem, następnie zaś ciężko rannego, zastrzelono. Żona Adamczuka zginęła
z rąk żołnierzy niemieckich w miejscu, gdzie Adamczukowie przechowywali należące
do nich bardziej wartościowe przedmioty, zrabowane zresztą przez wspomnianych
żołnierzy.
Potwierdzeniem tego, że Niemcy wycofując się z terenów naszego
regionu w wielu wypadkach mordowali przypadkowo napotkanych mieszkańców, może
służyć wieś Rogawka, w której zginęli wówczas 2 mężczyźni w
zaawansowanym wieku. W Siemiatyczach spośród 2 ofiar, jedną był 17-letni chłopiec.
W Szerszeniach ofiarami hitlerowskiego barbarzyństwa byli 3 mężczyźni w średnim
wieku. Charakterystyczną cechą tych wszystkich zbrodni był fakt, że ich
sprawcy kierowali się najczęściej wyłącznie nienawiścią narodowościową;
czasem popełniano je podczas rabunku mienia stanowiącego własność ofiar.
Sprawcami zbrodni byli żołnierze niemieccy 2 armii dowodzonej przez gen. W.
Weissa17.
2.
Zbrodnie gestapo, żandarmerii i administracji cywilnej
W okresie okupacji hitlerowskiej Siemiatycze były siedzibą władz
miejskich i gminnych. Amtskomisarzem był Buchholz, liczący około 40 lat,
wysoki, tęgi, szpakowaty. Spośród jego dwóch zastępców jeden był
pochodzenia ukraińskiego, nazywał się Todorow, lub Chwedrow; komisarzem
rolnym był Drews (drugi zastępca). Amtskomisariatowi gminy podlegały następujące
miejscowości: Anusin, Baciki Bliższe, Baciki Dalsze, Baciki Średnie,
Boratyniec Lacki, Boratyniec Ruski, Cecele, Czartajew, Jagiełki, Jasienówka,
Kajanka, Klukowo, Kłopoty-Bujny, Kłopoty-Patry, Kłopoty-Stanisławy,
Karsewicze, Laskowszczyzna, Leszczka, Łojki, Moszczona Pańska, Ogrodniki,
Olendry, Ossolin, Rogawka, Romanówka, Siemiatycze, Skiwy, Sławiczyn, Słochy
Annopolskie, Szerszenie, Tołwin, Turna Duża, Walendziuki, Wiercień Duży,
Wiercień Mały, Wyromiejki i Zalesie.
Brak źródeł archiwalnych nie pozwala na bliższe zapoznanie się z
działalnością cywilnej administracji hitlerowskiej miasta i gminy Siemiatycze,
która przejęła władzę od Wehrmachtu 1 sierpnia 1941 r. Należy zatem przyjąć,
iż nie było zasadniczych różnic w prowadzonej przez tę administrację
polityce okupacyjnej zarówno w Siemiatyczach, jak też w innych miastach i
wsiach Bezirk Bialystok.
Miasto i gmina Siemiatycze podlegały Kreiskomisariatowi w Bielsku
Podlaskim, na którego czele stał Thubenthal. Komendantem powiatowym żandarmerii
w tym mieście był Rehne, szefem placówki gestapo Schwede. Natomiast w
Siemiatyczach największą władzę policyjną miał oberleutnant żandarmerii
Domersdorf. Liczył on około 40 lat, był wysokim szatynem, średniej tuszy, o
owalnej twarzy. Oberleutnantowi podlegało kilka posterunków żandarmerii,
m.in. w Siemiatyceach. Jego komendantem był Rhode, lat około 45, siwawy,
niski, krępy. Żandarmami byli: Hochmeister około 45-letni blondyn, wysoki, tęgawy;
Müller, lat około 30, średniego wzrostu, blondyn, krępy; Postel, lat 50,
blondyn, niski, krępy; Rüfher, lat 40, szatyn, wysoki, szczupły; Adolf
Rudolf, lat 28, wysoki, szatyn; Karol, lat 35, wysoki, tęgi, ciemny blondyn;
Kurt, lat około 30, tęgi, blondyn; Wilhelm Kaiser, lat 30, średniego wzrostu
i tuszy; Omega, lat około 40, blondyn, średniego wzrostu, utykający na nogę;
Rudolf Hochstein, lat 25, wysoki, szczupły, ciemny blondyn; von Morstein,
wysoki, szczupły, lekko pochylony, w średnim wieku, a także Bach. Oprócz żandarmerii
znajdował się w Siemiatyczach posterunek policji porządkowej —
Schutzpolizei. Na jego czele stał Herman Reschke, lat 40, niski, krępy,
szpakowaty, pochodził z Saksonii. Była także stosunkowo nieliczna policja
pomocnicza18.
Represje, jakie spadły na miejscową ludność wkrótce po objęciu władzy
przez administrację cywilną, dotknęły najczęściej osoby, które pełniły
funkcje polityczne i społeczne w czasie władzy radzieckiej. Np. z Bacik
Dalszych zabrano 2 mężczyzn, których prawdopodobnie rozstrzelano w lesie
Osuszek koło Pilik. W podobnych okolicznościach jesienią 1941 r. zabrano i
zamordowano mieszkańca Wiercienia Dużego. Inny charakter miała jedna z
egzekucji w Siemiatyczach. Żandarmi zatrzymali wówczas 2 mężczyzn, po czym
przywiązali ich do słupów przy ul. Polskiej (obecnie Armii Czerwonej) bezlitośnie
bijąc i torturując. Dających jeszcze znaki życia dobili strzałami z
pistoletów. W tym samymi czasie został zabrany do aresztu adwokat Józef
Czerniawski, którego wprawdzie zwolniono, lecz zmarł on na skutek utraty
zdrowia w wyniku pobicia go w areszcie19.
Mordowanie ludności żydowskiej było w okresie okupacji hitlerowskiej
na porządku dziennym. Jednym z pierwszych tego typu zdarzeń było
rozstrzelanie 50-letniego szewca Uszera i jego syna Jankiela, na kolonii w
Boratyńcu Lackim i zrabowanie ich mienia za to, że złożyli skargę na swoich
sąsiadów. Spalono również ich zabudowania, a we wsi zamordowano mężczyznę
pochodzącego z sąsiedniej miejscowości20.
Od sierpnia 1941 r. władze hitlerowskie przystąpiły do organizowania
getta w Siemiatyczach. Usytuowano je w kwartale ulic: Górnej, Wysokiej, Słowiczyńskiej,
Koszarowej, na tzw. Zamościu. Teren getta ogrodzono wysokimi płotami z drutu
kolczastego, uniemożliwiającymi przedostanie się na zewnątrz. Na niewielkim
stosunkowo terenie skupiono ludność żydowską Siemiatycz i niektórych
pobliskich wsi. Łącznie w getcie znalazło się około 4200 mężczyzn, kobiet
i dzieci21.
Warunki bytowe Żydów w getcie były koszmarne. Nieliczne budynki
mieszkalne musiały pomieścić kilkakrotnie większą liczbę mieszkańców.
Sytuację pogarszał fakt, iż na skutek izolacji getta od pozostałej części
miasta nie można było w zasadniczy sposób wpłynąć na podwyższenie niskich
przydziałów żywności dla Żydów. Pomoc prześladowanym przez hitlerowców
Żydom znalazła się więc w centrum uwagi działających w Siemiatyczach
organizacji antyfaszystowskich, polskiej i radzieckiej. Pomoc ta świadczona w
warunkach konspiracyjnych nie zawsze jednak docierała w porę i do najbardziej
potrzebujących. Żydzi w poszukiwaniu żywności często opuszczali bez
zezwolenia getto, mimo grożącej za to kary śmierci. 22 października 1942 r.
około godziny 9 żandarmi rozstrzelali Fajwela i Pejsacha Borychów. W tym
czasie z inicjatywy miejscowej placówki Armii Krajowej, dowodzonej przez kpt.
Antoniego Pucka ps. „Bruździcz", Żydzi zostali powiadomieni o
zamierzonej przez Niemców likwidacji getta. W konsekwencji tego ostrzeżenia
około 300 osób pojedynczo lub niewielkimi grupkami opuściło getto, na ogół
pomyślnie, co nie znaczy jednak, że wszyscy uciekinierzy doczekali końca
okupacji. W przeddzień likwidacji getta na polecenie Amtskamisarza rolnicy z
Siemiatycz i okolicznych wsi otrzymali wezwania, aby 2 listopada 1942 r. o
godzinie 7 przybyć z furmankami na ulicę Pałacową. Krytycznego dnia o świcie
getto zostało otoczone kordonem składającym się z żandarmów z miejscowego
posterunku, jak też oddziału policyjnego przybyłego z Bielska Podlaskiego.
Wkrótce po zgromadzeniu furmanek żandarmi i policjanci ruszyli do akcji. Po
wkroczeniu do getta przystąpili do natychmiastowego wysiedlania ludności. Za
pośrednictwem Judenratu (rady żydowskiej) zapewniono wysiedlonych, że będą
wywiezieni do innej miejscowości, gdzie będą pracowali z większym dla siebie
pożytkiem niż w Siemiatyczach. Żydom pozwolono zabrać ze sobą jedynie bagaż
podręczny. Żandarmi bili kolbami wysiedlonych, nie oszczędzając kobiet i
dzieci. Mimo gęstego kordonu policji, Szejna Bałgiel, lat 41, oraz młoda
kobieta o nieustalonym nazwisku próbowali przedostać się przez ogrodzenie
getta w pobliżu ul. Górnej. Oboje zostali jednak zastrzeleni. Ucieczka powiodła
się natomiast M. Kotlar, która dzięki pomocy Józefa Sielickiego wydostała
się poza miasto. W trakcie wywożenia Żydów furmankami na oddaloną około 7
km stację kolejową dwóch młodych mężczyzn próbowało kolejno ucieczki,
wykorzystując bliskość lasu Łojkowskiego (za Chłusem)22.
Obaj zostali jednak dostrzeżeni przez konwojentów i zamordowani.
Na stacji kolejowej podczas wpędzania Żydów do wagonów towarowych żandarmi
i policjanci używali siły i bili starając się pomieścić w każdym wagonie
maksymalną liczbę osób (około 70—100). W takich warunkach przejazd Żydów
z Siemiatycz do obozu zagłady w Treblince stał się koszmarem. W Treblince
wszystkich nieszczęśników skierowano do komór gazowych, gdzie ponieśli śmierć.
Jedynie nielicznym udało się zbiec z transportu kolejowego. Łącznie
wymordowano około 3900 osób 23.
Mienie pożydowskie zrabowali funkcjonariusze niemieckich władz w
Siemiatyczach. Zostało ono zabezpieczone przez nich niezwłocznie po
wysiedleniu Żydów. Natomiast bagaż podręczny, zabrany podczas opuszczania
getta przez wysiedlanych, zrabowali SS-mani w Treblince 24.
Po likwidacji getta w Siemiatyczach żandarmi rozstrzelali mężczyznę i
2 kobiety, którzy przybyli ze wsi, by wymienić żywność na towary posiadane
przez Żydów, a nie wiedząc o likwidacji getta, niebacznie zbliżyli się do
jego ogrodzenia. W kilka dni później żandarmi przystąpili do systematycznych
obław na terenach byłego getta. 7 listopada żandarmi, w tym m.in. Rudolf,
rozstrzelali 3 młodych mężczyzn, którzy nie opuścili getta podczas
wysiedlania i ukrywali się. Egzekucji tej dokonano na cmentarzu żydowskim.
Podczas wywożenia pozostawionego mienia z terenu getta żandarmi odkryli przy
ul. Fabrycznej w zrujnowanych zabudowaniach byłej fabryki sklejek, należącej
przed wojną do Maliniaka, grupkę ukrywających się Żydów, wśród których
były kobiety i dzieci. Wychodząc z kryjówki Żydzi wynieśli na rękach zwłoki
małych dzieci. Całą grupę żandarmi popędzili w kierunku ul. Polnej i tam
rozstrzelali. 10 listopada żandarm Rudolf rozstrzelał Żyda Kiejłesa, jego
3-letniego synka oraz 2 młode Żydówki. W innym dniu żandarmi Karol i Rudolf
rozstrzelali Żyda i jego 11-letaiego syna, który podczas egzekucji podjął próbę
ucieczki. Wkrótce po likwidacji getta rozstrzelano Żydów zatrudnionych przy
pracach drogowych w miejscowości Klin-Połosy w pobliżu posesji Chraniuka.
Natomiast w okolicy stacji kolejowej niemiecki kolejarz, dyżurny ruchu, Albert,
pochodzący ze Stuttgardu, zastrzelił z pistoletu dwóch Żydów. Łącznie na
cmentarzu żydowskim pochowano 70 osób, w tym Fraima Kejlesa, Abrama Ekstrakta
i Mejtę Lew25.
Żydów, którym udało się uniknąć Treblinki, mordowano i w późniejszym
okresie w pobliżu Siemiatycz. Np. 15 grudnia 1943 r. w Moszczonie Pańskiej żandarmi
z Siemiatycz zamordowali 7 osób, w tym 5-letnią Mirę, córeczkę Temy Cukiert.
Takie wydarzenia zanotowano również w Bacikach Średnich, gdzie podczas
kolejnych egzekucji zamordowano 12 osób, w tym 2 kobiety. W lesie Grabina, koło
Lachówki, żandarmii zamordowali Berkową z 5-letnim synkiem26.
Na ogół w okolicach Siemiatycz nie było większych skupisk jeńców
radzieckich. Stwierdzono jednak, że w pobliskim lesie rozstrzelano 2 jeńców,
z których jeden był Gruzinem27.
Znany był powszechnie stosunek Hitlera do osób upośledzonych,
kalekich, czy chorych psychicznie28.
Dlatego też bez dawania dodatkowych rozkazów żandarmeria niemiecka realizując
wolę führera mordowała bez litości „zbędnych zjadaczy chleba", jak
określano tych ludzi w nomenklaturze faszystowskiej. Tego rodzaju fakty
„eutanazji" w wydaniu hitlerowskim notowano również w Siemiatyczach.
Np. 10 lipca 1942 r. żandarmi zamordowali 30-letniego Stanisława Bielińskiego,
który ustawicznie chorował i nie był w stanie podjąć żadnej pracy. W następnym
roku zamordowano 34-letniego Czesława Bujnika, chorego psychicznie.
Odrębnym problemem był terror stosowany przez władze hitlerowskie
wobec osób uchylających się od wyjazdów na roboty przymusowe do III Rzeszy.
Nie stawienie się na wezwanie lub ucieczka z robót były karane śmiercią.
Np. we wsi Kułygi jeden z mieszkańców, Pikuliński, został zamordowany przez
żandarmów za niestawienie się. Represjom poddawano również członków
rodziny tych osób, które weszły w kolizję z władzami na tle robót
przymusowych29.
Spośród różnych pobudek zbrodni hitlerowskich zasadniczą okazała się
jednak nienawiść narodowościowa. Pretekstem do różnorodnych akcji
eksterminacyjnych było zwalczanie ruchu oporu. Na porządku dziennym było
okrucieństwo — bicie i torturowanie osób aresztowanych w celu wymuszenia
przyznania się do winy i wskazania innych członków organizacji podziemnych.
Stosowano także szantaż i inne metody prowadzące do załamania fizycznego i
psychicznego ofiary. Ustalono, że np. mieszkańca Bacik Bliższych Gładysza
przywiązano do furmanki i wleczono po ziemi, a 10-letniego E. Sawczuka z Bacik
Dalszych pobito pałkami tak dotkliwie, iż po kilku dniach zmarł 30.
Nie sposób w tym skromnym opracowaniu wymienić wszystkich faktów
zbrodni znanych z relacji i dokumentów, a popełnionych przez hitlerowców na
terenie Siemiatycz i okolicznych wsi.
Powszechnie stosowane były w okresie okupacji wywózki na roboty
przymusowe do III Rzeszy. Część osób wywiezionych na te roboty zginęła.
W okresie okupacji, zarówno z Siemiatycz, jak też z okolicznych wsi, władze
hitlerowskie zabierały miejscową ludność do więzień i obozów. Nie zawsze
aresztowani powracali. Nie tylko bowiem kierowano ich do obozów karnych (np. w
Bielsku Podlaskim), skąd przeważnie po stosunkowo krótkim pobycie byli oni
zwalniani. O wiele groźniejszy był pobyt w obozach koncentracyjnych, gdzie
znaczna część więźniów zginęła, nie mówiąc już o obozie zagłady w
Treblince, w którym m.in. wymordowano także ludność żydowską Siemiatycz 31.
Przypisy:
1
Akcje takie były dokonywane między innymi w regionie białostockim. Niektóre
zostały opisane w pracy: M. Gnatowskiego, W. Monkiewicza i J. Kowalczyka, Wieś
białostocka oskarża, Białystok 1981.
2 Wspomniana grupa
lotnicza była podporządkowana 1 Luftflotte, na której czele stał generał
lotnictwa, później marszałek Albert Kesselring.
³
Akta Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Białymstoku (dalej:
OKBZHB), S. 13/80, zeznanie Arkadiusza Oksientowicza, pismo Kierownika Komisariatu
MO w Siemiatyczach, a także wykaz strat sporządzony przez Urząd Miasta i
Gminy w Siemiatyczach.
4
Ibidem, S. 13/80. Niektórzy lotnicy niemieccy chlubili się swoimi zbrodniczymi
czynami nie maskując ich zbytnio. Np. H. Adler, Unsere
Luftwaffe in Polen, Berlin 1939, s.
109, 115, 119. Wspomnianą problematykę porusza w swojej pracy Z. Janikiewicz, Powstanie
i upadek Luftwaffe, Poznań 1972.
5
Z. Kosztyła, Wrzesień 1939 na Białostocczyźnie,
Białystok 1976, s. 238.
6 Ibidem, s. 238.
7
OKBZHB, S. 13/80.
8
Na ten temat napisali m.in.: M. Gnatowski, Białostocczyzna
w latach wojny i okupacji hitlerowskiej, Białystok 1979, W. Rudczyk w cyklu
artykułów ma łamach „Niwy" w latach 1980—1982, a także autorzy
zbioru wspomnień uczestników walk pt. Bug
w ognie, Mińsk 1965.
9 Informacje dotyczące
zbrodni popełnionych w pobliżu Siemiatycz przez wojska hitlerowskie znajdują
się w aktach (przechowywanych w Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni
Hitlerowskich w Polsce (dalej: AGK) W. 1378 i OKBZHB, S. 1/71 zeznanie Z.
Kordala, S. 24/72, 2/76 i 182/68. Zob. również W. Monkiewicz, Rejestr miejsc i
faktów zbrodni pow. Siemiatycze (maszynopis OKBZHB).
10 Wyliczenie strat
znajduje się w wykazie sporządzonym przez Urząd Miasta i Gminy w
Siemiatyczach.
11
AGK, kwestionariusze o egzekucjach i grobach masowych, Baciki Średnie gm.
Siemiatycze, S. 24/72 relacja Ryjko, zeznanie Z. Poniatowskiego, pismo MO z 10
VI 1972.
12
OKBZHB, S. 2/76, wywiad MO z 8 VI 1968 zezn. Kłopotowskiej, F. Kłopotowskiego,
W. Wiercińskiego, dokumentacja techniczna, pismo sołtysa wsi Kłopoty-Patry do
OKBZH w Białymstoku z 26 XI 1971, akty zgonów (dalej: a.z.) S. Kryńskiego, K.
Kłopotowskiego, A. Kłopotowskiego.
13
Szczegóły związane z tą pacyfikacją znajdzie Czytelnik w cytowanej już książce
Wieś białostocka..., s. 180 i 181.
14
Ibidem, s. 159 i 160.
15 Wszystkie opisane
fakty są udokumentowane. OKBZHB, S. 30/72, zeznania świadków. Przebieg walk o
wyzwolenie Siemiatycz i okolic znalazł odbicie w pracy P. Batowa, W
marszu i boju, Warszawa 1978. Autor dowodził wówczas 65 armią radziecką
wchodzącą w skład I Frontu Białoruskiego. W pracy tej pisze, że z Wysokiego
Litewskiego w kierunku Drohiczyna (a więc przez Siemiatycze) wycofywały się 5
dywizja pancerna S Wiking oraz 35 i 292 dywizja piechoty.
16 Skład władz
hitlerowskich w Bielsku Podlaskim opublikowany został w cytowanej wyżej książce
Wieś białostocka... s. 146.
Natomiast nazwiska funkcjonariuszy policji i administracji w Siemiatyczach
ustaliłem na podstawie akt AGK W. (1086); OKBZHB, S. 183/68.
17 AGK, W. 1086; OKBZHB,
S. 183/68.
18 Ibidem.
19
Ibidem.
20
Ibidem.
21 Liczbę ludności żydowskiej
Siemiatycz autor przyjął na podstawie statystyk przedwojennych. We wsiach w
pobliżu Siemiatycz w zasadzie ludności żydowskiej nie było.
22
Przebieg likwidacji getta w Siemiatyczach autor oparł na dokumentach znajdujących
się w aktach śledztwa (OKBZHB), S. 183/68.
23
Ibidem.
24 Ibidem. Sposób
dokonywania rabunku mienia ofiar mordowanych w Treblince znalazł wyraz m.in. w
opracowaniu: Obozy hitlerowskie na
ziemiach polskich 1939— 1945.
Informator encyklopedyczny, Warszawa 1979.
25
Informacje o egzekucjach dokonywanych na Żydach w Siemiatyczach pochodzą ze
wspomnianych akt OKBZHB, S. 183/68 oraz opracowania, Zbrodnie na ludności żydowskiej
w rejonie białostockim (maszynopis OKBZHB).
26
OKBZHB, S. 183/68 zeznanie Franciszka Lubowickiego.
27
OKBZHB, S. 183, zeznanie B. Pietkiewicza, dokumentacja techniczna miejsca
zbrodni.
28 Porównaj „Volkischer
Beobachter" z 7 VIII 1932, na łamach którego opublikowano przemówienie
A. Hitlera na zjeździe partyjnym w Norymberdze.
29 OKBZHB, S. 183/68,
list Andrzeja Pikulskiego z 20 I 1972.
30
OKBZHB, S. 183/68.
31 Poruszone problemy
ilustrują załączone aneksy I—III.
Źródło:
Białostockie Towarzystwo
Naukowe (Praca Nr 32), „Studia i materiały do dziejów Siemiatycz”, Praca
zbiorowa pod redakcją Henryka Majeckiego, Państwowe Wydawnictwo Naukowe,
Warszawa 1989, str. 155-169.

|